Psiej trylogii ciąg dalszy

wpis w: książki | 0
Ilustracja do tekstu "Psiej trylogii ciąg dalszy"

Najlepsze na jesienną pogodę są oczywiście dobre książki (no, może jeszcze dzierganie swetra na drutach albo koca na szydełku, ale nie każdy ma takie supermoce). Druga i trzecia część Psiego szczęścia wciąga jak słone paluszki, i to nie tylko najmłodszych.

Co w środku? Przede wszystkim autorka nie pozostawia czytelnika ze słynną frazą „i żyli długo i szczęśliwie”. Jeśli już, to raczej „dalej budowali relację”. W drugiej części widzimy nie tylko dojrzewanie Lilki i Nera do roli małżonków i rodziców. Zobaczymy również, jak do miłości będą dojrzewać ich przyjaciele – Bibi i Gruchot (i to będzie dużo bardziej ciekawe i treściwe niż niejedne spotkania dla singli). Dla dorosłych – piękny motyw rodzicielstwa adopcyjnego i wypuszczania dzieci z gniazda. A dla dzieci – dużo, dużo frajdy.

Część trzecia natomiast to przygody jednego z dzieci głównych bohaterów – szczeniaczka Alka. Obdarzony żywym temperamentem, ale i łatwością zawierania przyjaźni, sprowadza nieraz na swoich nowych właścicieli dużo kłopotów. Sam jednak także wpadnie w tarapaty i będzie musiał zmierzyć się z przebaczeniem, które nie jest łatwe ani dla dzieci, ani dla dorosłych.

Wszystkie trzy części można kupić także w formie audiobooka. Myślę, że to bardzo dobra alternatywa dla bajek niekoniecznie przeznaczonych dla dzieci. Jeśli więc szukacie czegoś dobrego dla swoich najmłodszych – o przyjaźni, odwadze, miłości rodziców do dzieci (i nawzajem), relacjach między rodzeństwem, naprawianiu błędów, modlitwie, ale i o tym, jak opiekować się czworonożnymi przyjaciółmi – sięgnijcie po „Psie szczęście”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.