Kraina łagodności, czyli „Zapach soli i wiatru” Natalii Przeździk

wpis w: książki | 2
Ilustracja do tekstu "Kraina łagodności, czyli "Zapach soli i wiatru" Natalii Przeździk"

W 2023 roku Natalia Przeździk zadebiutowała powieścią obyczajową dla dorosłych „Zapach soli i wiatru„. I tak jak w jej dziecięcych powieściach – jest inaczej.

Podróż do wnętrza

Autorka zabiera odbiorców w zwyczajne życie, takie, jakie przeżywa wielu z nas. Zakup podręczników dla dzieci, kolejka w osiedlowym sklepie, poranne wstawanie do pracy, kłótnie o łazienkę, nieporozumienia z rodzicami (poranione pokolenie powojenne, któremu tak trudno jest oddać kontrolę nad światem), lęk o zdrowie najmłodszych, dorastające dzieci, powtarzające teksty dorosłych i marudzące o smartfona.

Czytelnik ze zdumieniem orientuje się, że ktoś tu mówi o nim, o jego rodzinie, sąsiadach, przyjaciołach. Nagle okazuje się, że niespieszna akcja wcale nie przeszkadza, a dobre dialogi pomagają z humorem spojrzeć na własną codzienność. Może właśnie dlatego po ukazaniu się książka była bestsellerem nie tylko w księgarniach?

Pieśń łagodnych

Główną bohaterką jest Julia, osoba wysoko wrażliwa, która musi zmierzyć się z przeprowadzką na nieznany ląd (tym dla mieszkańców Krakowa okazały się Kaszuby), remontem, nowymi zadaniami, tęsknotą za ukochanymi górami.

Pomocą okazuje się zadanie od przyjaciółki: znaleźć cokolwiek pozytywnego. Druga pomoc to przyjaźń męża, który po latach świetnie rozumie swoją nietypową żonę. A trzecia to ciche, osobiste rozmowy z Bogiem, czułym Ojcem, troszczącym się o każdy szczegół życia swojej wysoko wrażliwej córki.

Ci łagodni jak z piosenki Wojtka Bellona, wrażliwi, zupełnie nieprzebojowi, odkrywają dużo więcej. Wygnanych z Beskidów Łemków na Jarmarku Dominikańskim, połamane serce u przyjaciółki, która próbuje grać silną, zmęczenie męża, który czasem też potrzebuje dobrego słowa czy odciążenia po pracy.

Nieporadnik małżeński

Dlaczego powieść obyczajowa musi kończyć się baśniowym „żyli długo i szczęśliwie”? Dlaczego by nie napisać powieści, w której bohaterami są małżeństwa, żyjące mniej lub bardziej szczęśliwie? A jeśli tego szczęścia brak, to można spróbować po nie sięgnąć?

Julia i Paweł nauczyli się już pielęgnować swoją przyjaźń. Teraz razem z dziećmi odkrywają piękno Kaszub, ich historię, przyrodę, język.

Na nieznanym lądzie mieszka także inna rodzina, której miłość jakby spowszedniała. Powoli zaczynają żyć obok siebie, przestają rozmawiać o tym, co jest dla nich ważne, o czym marzą, co ich boli. Czy coś da się jeszcze zmienić?

Wreszcie – trzecie małżeństwo, Polki i Boliwijczyka, serdeczne, otwarte na drugiego człowieka, piękno muzyki. Jednak i oni zmagają się z czymś trudnym.

I co ciekawe, to właśnie ci łagodni, wrażliwi także na cudze cierpienie, niesprawiedliwość, potrafią w odpowiednim momencie tupnąć nogą.

A kiedy poukładają to, co trzeba, zasiąść z przyjaciółmi przy ognisku i cieszyć się z tego, że ich mają.

2 Responses

  1. Daria

    Twoje recenzje są zawsze tak głębokie, że nie sposób się nie zachwycić. Jak Ty to robisz?

    • Renata

      To przez was, czemu piszecie takie dobre książki? 🙂
      Piszcie więcej, trzeba tego dobra na świecie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *